Przepis na Chili con Carne

Chili con Carne

Przepis na Chili con Carne – Pikantne Danie Jednogarnkowe z Wołowiną i Fasolą

Chili con Carne to klasyczne danie kuchni tex-mex, pełne intensywnych smaków i aromatów.

 

Chili con Carne

Course: Dania główne
Idealne dla

4

osób
Całkowity czas przygotowaniacfr

1

hour 

10

minutes

Przygotowywane w jednym garnku z wołowiną, fasolą, pomidorami i przyprawami, idealnie sprawdzi się na rodzinny obiad lub kolację.

Składniki

  • 500 g mielonej wołowiny

  • 1 duża cebula (drobno posiekana)

  • 3 ząbki czosnku (drobno posiekane)

  • 1 czerwona papryka (pokrojona w kostkę)

  • 1 puszka czerwonej fasoli (400 g)

  • 1 puszka kukurydzy (200 g)

  • 2 puszki krojonych pomidorów (po 400 g każda)

  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego

  • 200 ml bulionu wołowego

  • 1 łyżka mielonej papryki słodkiej

  • 1 łyżeczka papryki ostrej

  • 1 łyżeczka kuminu

  • 1/2 łyżeczki cynamonu (opcjonalnie)

  • Sól i pieprz do smaku

  • 2 łyżki oliwy z oliwek

  • Świeża kolendra do dekoracji

Sposób przygotowania

  • Podsmażanie mięsa:
  • Rozgrzej oliwę w dużym garnku na średnim ogniu.
  • Dodaj mieloną wołowinę i smaż, aż mięso równomiernie się zarumieni.
  • Dodanie warzyw:
  • Dodaj posiekaną cebulę, czosnek i paprykę.
  • Smaż przez 5 minut, aż warzywa zmiękną i nabiorą aromatu.
  • Przyprawianie:
  • Dodaj mieloną paprykę słodką, ostrą, kumin i cynamon.
  • Smaż przez 1 minutę, aby wydobyć aromat przypraw.
  • Gotowanie:
  • Dodaj krojone pomidory, koncentrat pomidorowy i bulion wołowy.
  • Doprowadź do wrzenia, a następnie zmniejsz ogień.
  • Gotuj na małym ogniu przez 30-40 minut, mieszając co jakiś czas.
  • Dodanie fasoli i kukurydzy:
  • Na 10 minut przed końcem gotowania dodaj odcedzoną fasolę i kukurydzę.
  • Dopraw solą i pieprzem do smaku.
  • Serwowanie:
  • Podawaj na gorąco, posypane świeżą kolendrą.
  • Chili con Carne świetnie smakuje z ryżem, tortillami lub chrupiącą bagietką.

Wskazówki

  • Mięso: Możesz zastąpić wołowinę mielonym indykiem lub mięsem mieszanym.
  • Pikantność: Dostosuj ilość ostrej papryki do swojego gustu.
  • Dodatki: Danie świetnie komponuje się z kwaśną śmietaną, guacamole lub serem cheddar.
  • Przechowywanie: Chili con Carne można przechowywać w lodówce do 3 dni lub zamrozić na później.

Chili con Carne

Chili con Carne to idealne danie jednogarnkowe na każdą okazję. Pikantne, sycące i pełne aromatu, doskonale sprawdzi się na przyjęcia, spotkania rodzinne lub jako codzienny posiłek.

Polecam wersję bezmięsną czyli chili sin carne

Przepis na chili con Carne

Ach, Chili con Carne! Cóż to za danie! Kiedy myślę o prawdziwie rozgrzewającym, pocieszającym i niezaprzeczalnie pysznym posiłku, to właśnie ono jako pierwsze pojawia się w mojej głowie. Nie bez powodu Chili con Carne jest klasykiem, który podbił serca smakoszy na całym świecie. To danie to esencja kuchni tex-mex – połączenie prostoty, bogactwa smaków i aromatu, które przenoszą nas prosto na południowy zachód Stanów Zjednoczonych, gdzie narodziła się ta kulinarna legenda.

Zanim jednak zagłębię się w szczegóły, muszę przyznać, że mam do Chili con Carne ogromny sentyment. To jedno z tych dań, które idealnie sprawdzają się na każdą okazję. Romantyczna kolacja we dwoje? Idealnie! Spotkanie z przyjaciółmi przy dobrym filmie? Fantastycznie! Obiad dla całej rodziny, który zadowoli każdego, od malucha po seniora? Bez dwóch zdań! A co najważniejsze, jest to danie, które smakuje jeszcze lepiej następnego dnia, kiedy wszystkie smaki zdążą się przegryźć i stworzyć jeszcze bardziej złożoną symfonię.

Chili con Carne to prawdziwy majstersztyk wśród dań jednogarnkowych. Już samo przygotowanie jest celebracją – te wszystkie aromaty, które ulatują z garnka, sprawiają, że w całym domu unosi się zapach obietnicy czegoś wyjątkowego. Na początku podsmażanie mielonej wołowiny – ten charakterystyczny, syczący dźwięk i brązowiejące mięso to podstawa. Wołowina staje się kręgosłupem całego dania, nadając mu głębi i treściwości. Ale to dopiero początek!

Kolejnym krokiem jest dodanie warzyw, które wnoszą do dania świeżość i słodycz. Cebula, czosnek, papryka – to trójka, która zawsze gra pierwsze skrzypce w kuchni tex-mex. Ich słodkawo-ostry aromat, gdy miękną na patelni, to prawdziwa magia. Już w tym momencie zaczyna się tworzyć ta niezwykła baza, która za chwilę zostanie wzbogacona o kolejne warstwy smaku.

A potem nadchodzi czas na przyprawy – i tu zaczyna się prawdziwa zabawa! Mielona papryka słodka, papryka ostra, kumin… To trio jest absolutnie niezbędne, aby uzyskać ten autentyczny, głęboki smak Chili con Carne. Kumin, z jego ziemistym, lekko orientalnym aromatem, jest kluczowy. To on nadaje daniu ten charakterystyczny, ciepły posmak, który tak bardzo kochamy. A dla tych, którzy lubią eksperymentować, szczypta cynamonu może wprowadzić zaskakującą nutę słodyczy i głębi, choć wiem, że nie każdy jest jego fanem. Ja osobiście uwielbiam, jak cynamon subtelnie podkreśla pozostałe przyprawy, nie dominując, a jedynie wzbogacając profil smakowy.

Gdy wszystkie przyprawy już uwolnią swoje aromaty, do garnka trafiają pomidory. Dwie puszki krojonych pomidorów i solidna łyżka koncentratu – to one stworzą gęsty, aromatyczny sos, który otuli każdy kawałek mięsa i warzyw. Dodatek bulionu wołowego sprawia, że sos staje się jeszcze bogatszy i bardziej aksamitny. I wtedy zaczyna się ten magiczny moment – wolne gotowanie. To właśnie wtedy wszystkie smaki się łączą, przenikają i tworzą tę niezapomnianą kompozycję. Gotowanie na wolnym ogniu przez 30-40 minut to czas, kiedy możemy zrelaksować się i pozwolić daniu dojrzeć. Mieszanie co jakiś czas to nic, w porównaniu z nagrodą, która na nas czeka!

Na sam koniec, gdy Chili con Carne jest już prawie gotowe, dodajemy fasolę i kukurydzę. Czerwona fasola to klasyczny składnik, który dodaje daniu tekstury i wartości odżywczych, a jednocześnie wzbogaca je o lekko ziemisty smak. Kukurydza z kolei wnosi słodycz i soczystość, tworząc przyjemny kontrast z pikantnym sosem. Te ostatnie 10 minut gotowania z fasolą i kukurydzą to czas, kiedy danie staje się kompletne, a my możemy doprawić je solą i pieprzem do smaku, dostosowując pikantność do własnych upodobań. Bo przecież każdy ma swoje ulubione chili – jedni lubią, gdy ostrość pali w język, inni wolą delikatniejszą wersję.

Serwowanie Chili con Carne to również prawdziwa przyjemność. Podane na gorąco, posypane świeżą kolendrą (jej świeżość i cytrusowy aromat idealnie przełamują bogactwo dania!), to prawdziwa uczta dla oczu i podniebienia. Ale z czym je podać? Możliwości jest mnóstwo! Klasycznie z puszystym ryżem, który wchłania każdy kęs sosu, albo z ciepłymi tortillami, którymi możemy nabierać pyszne mięso z fasolą. A może chrupiąca bagietka, idealna do maczania w sosie? Wybór należy do Was!

A skoro mowa o wskazówkach – Chili con Carne to danie, które daje pole do popisu dla naszej kreatywności. Jeśli nie przepadacie za wołowiną, możecie śmiało zastąpić ją mielonym indykiem lub mięsem mieszanym. Będzie równie pysznie! Jeśli chodzi o pikantność, nie bójcie się eksperymentować. Dodajcie więcej ostrej papryki, jeśli macie ochotę na prawdziwe wyzwanie, albo zmniejszcie jej ilość, jeśli wolicie łagodniejsze smaki.

No i oczywiście dodatki! Kwaśna śmietana, świeże guacamole, czy starty ser cheddar to klasyczne uzupełnienia, które wnoszą dodatkowe warstwy smaku i tekstury. Śmietana łagodzi ostrość, guacamole dodaje świeżości, a ser rozpływa się w ustach, tworząc kremową konsystencję. To jest właśnie to, co sprawia, że Chili con Carne jest tak uniwersalne i zawsze zadowalające.

Nie zapominajmy też o praktycznych aspektach – Chili con Carne to idealny posiłek do przygotowania z wyprzedzeniem. Można je przechowywać w lodówce do 3 dni, a nawet zamrozić na później, co czyni je doskonałym daniem na „awaryjne” obiady, kiedy brakuje nam czasu na gotowanie od podstaw.

Podsumowując, Chili con Carne to coś więcej niż tylko danie. To doświadczenie. To podróż smaków, która rozgrzewa, pociesza i zawsze wywołuje uśmiech na twarzy. To jedno z tych dań, które sprawia, że czujemy się dobrze, a jego przygotowanie jest równie satysfakcjonujące, jak samo jedzenie. Jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście go zrobić, gorąco polecam! A jeśli jesteście jego stałymi fanami, wiecie, o czym mówię. Smacznego!

Podobne wpisy

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *