Chłodnik truskawkowy
🍓 Chłodnik truskawkowy z jogurtem i miętą
Chłodnik truskawkowy
Course: desery, Dla dzieci4
osób10
minutesDla mnie ten chłodnik truskawkowy to przypomnienie, że w kuchni magia rodzi się z prostoty.
Składniki
500 g świeżych, dojrzałych truskawek
400 g jogurtu naturalnego (najlepiej gęstego typu greckiego lub bałkańskiego)
1–2 łyżki miodu lub syropu klonowego (opcjonalnie, do smaku)
Sok z 1/2 cytryny lub limonki
Kilka listków świeżej mięty
Kilka kostek lodu (opcjonalnie, dla dodatkowego orzeźwienia)
Szczypta soli (dla zbalansowania smaku)
Sposób wykonania
- Umyj truskawki, usuń szypułki. Odłóż kilka najładniejszych do dekoracji, a resztę wrzuć do blendera.
- Zblenduj na mus:
- Do truskawek dodaj jogurt, sok z cytryny, miód (lub inny słodzik) i szczyptę soli. Zmiksuj wszystko na gładki krem.
- Dopraw i schłodź:
- Spróbuj chłodnik – w razie potrzeby dodaj więcej miodu lub cytryny, by uzyskać idealny balans słodyczy i kwasowości. Wstaw do lodówki na co najmniej 30 minut (im chłodniejszy, tym smaczniejszy!).
- Podawanie:
- Przed podaniem dodaj kilka listków mięty i ewentualnie kostki lodu. Udekoruj pozostawionymi wcześniej truskawkami, możesz też polać chłodnik odrobiną jogurtu lub śmietanki i posypać startą skórką z cytryny lub limonki.
Wskazówki
- Jeśli chcesz wersję wegańską – użyj roślinnego jogurtu, np. kokosowego lub migdałowego.
- Do chłodnika możesz dodać też kilka malin lub borówek – wzbogacą smak i kolor.
- Przed blendowaniem możesz krótko schłodzić składniki w lodówce – przyspieszysz cały proces.
Polecam również przepis na malinową chmurkę z bezą




Przepis na chłodnik truskawkowy
Nie wiem jak Ty, ale ja czekam na sezon truskawkowy z dziecięcą niecierpliwością. Choć na co dzień staram się być dorosły, zorganizowany i odpowiedzialny – w chwili, kiedy pojawiają się pierwsze, pachnące słońcem truskawki, coś we mnie mięknie. Wspomnienia wracają jak bumerang – babcia w kuchni, biały emaliowany garnek, cukier krystaliczny sypany prosto z papierowej torebki i truskawki ucierane widelcem. Żadnych blenderów, żadnych dodatków. Tylko owoce, cukier i odrobina mleka. I to wystarczało, by poczuć się błogo.
Z czasem jednak moje smaki ewoluowały. Nadal uwielbiam truskawki, ale coraz częściej szukam sposobów, by łączyć tradycję z czymś świeżym, lżejszym. Tak narodził się mój chłodnik truskawkowy z jogurtem i miętą – danie, które jednocześnie daje orzeźwienie, przyjemność i zaskakuje. To zupa deserowa, ale nie do końca. Słodka, ale nie przesłodzona. Lekka, ale sycąca. Taka, którą można zjeść łyżką na tarasie, słuchając śpiewu ptaków i czując ciepły wiatr na twarzy.
Ten koktail truskawkowy posiada coś bardzo osobistego. Lubię ją nie tylko za smak – ale za nastrój, jaki ze sobą niesie. Zawsze robię ją w pierwszy naprawdę gorący dzień lata. Taki, kiedy szklanka wody to za mało, a żadne gorące danie nie wchodzi w grę. Wtedy sięgam po miseczkę chłodnika, biorę głęboki oddech i czuję, że to właśnie to – coś prostego, ale dokładnie na ten moment.
Jogurt nadaje całości aksamitności i delikatności. Wybieram jogurt grecki lub bałkański – gęsty, ale naturalny w smaku. Dzięki niemu chłodnik truskawkowy ma kremową konsystencję, bez konieczności dodawania śmietany czy innych tłustych składników. Jest też świetnym nośnikiem dla owoców – truskawki doskonale się z nim łączą. A ta odrobina cytryny? Nie tylko dodaje świeżości, ale też sprawia, że kolor zupy staje się bardziej intensywny. To mała sztuczka, ale działa zawsze.
Mięta – świeża, prosto z doniczki – to kropka nad „i”. Jej zapach przenosi mnie myślami do ogródka, gdzie rosła przy płocie, ledwie zauważalna, ale niezastąpiona. Czasem zamiast niej dorzucam trochę bazylii cytrynowej albo werbeny – warto eksperymentować.
I choć to tylko chłodnik, to dla mnie coś więcej niż szybki przepis. To manifest lata. Prosty gest – zblendować kilka składników i schłodzić je – który pokazuje, że szczęście nie musi być skomplikowane. Czasem wystarczy wrzucić do blendera garść owoców i kilka łyżek jogurtu, dodać coś, co lubisz, i pozwolić sobie na chwilę przyjemności.
Tym chłodnikiem chętnie dzielę się z rodziną i przyjaciółmi. Wylewam go do małych szklanek i podaję jak koktajl, albo wlewam do eleganckich miseczek, dekoruję truskawkami i listkami mięty, i stawiam na stole jako letni starter. Zawsze robi wrażenie. Zawsze znika do ostatniej kropli.
A jeśli masz dzieci – gwarantuję, że je pokochają. Moja siostrzenica mówi na niego „różowy krem z truskawek” i domaga się dokładki, zanim zdążę schować resztę do lodówki.
Jak zrobić Koktail truskawkowy w letnie dni aby się zrelaksować
Dla mnie ten chłodnik truskawkowy to przypomnienie, że w kuchni magia rodzi się z prostoty. Że sezonowe składniki, kiedy potraktujemy je z szacunkiem, potrafią dać więcej radości niż najbardziej skomplikowany deser.
Dlatego zachęcam Cię – zrób ten chłodnik. Nie tylko dla smaku, ale dla tej chwili, kiedy usiądziesz z miseczką w dłoni, poczujesz zapach mięty i pomyślisz: „tak, lato naprawdę już jest”.
Idealny koktajl musi być lodowato zimny, niemal przy granicy kruszenia się lodu. To nie jest po prostu chłodny napój; to terapeutyczny szok termiczny dla podniebienia. Temperatura powinna być na tyle niska, by szklanka natychmiast pokryła się apetyczną rosą, a każdy łyk przynosił natychmiastowe orzeźwienie. Ta arktyczna świeżość jest kluczem do odblokowania pełnej intensywności smaku truskawek, czyniąc go wyrazistym i czystym.
Idealny koktajl podany jest w wysokiej szklance, z odrobiną spienionej pianki na wierzchu, będącej świadectwem jego idealnego zmiksowania. Najlepszą dekoracją jest intensywny, nasycony różowy kolor oraz zanurzona w nim duża, świeża truskawka na brzegu naczynia. To koktajl, który obiecuje natychmiastową przyjemność i letni powrót do beztroski już od pierwszego, lodowatego łyku.

Jeden komentarz