kluski śląskie w sosie pieczarkowym

Domowe Kluski Śląskie z Sosem Pieczarkowym

Domowe Kluski Śląskie z Sosem Pieczarkowym

 

Kluski śląskie to tradycyjne danie kuchni polskiej, które podbijają serca swoją prostotą i delikatnym smakiem. Idealnie pasują do aksamitnego sosu pieczarkowego, tworząc pyszne i sycące danie, które sprawdzi się zarówno na codzienny obiad, jak i odświętne okazje.

Domowe Kluski Śląskie z Sosem Pieczarkowym

Course: Dania główne
Idealne dla

6

osób
Całkowity czas przygotowania

1

hour 

30

minutes

Kluski śląskie to tradycyjne polskie danie pasujące niemal do wszystkiego! W zastępstwie tradycyjnych ziemniaków.

Składniki

  • Kluski śląskie:
  • 1 kg ziemniaków (mączystych)

  • 250 g mąki ziemniaczanej

  • sól do smaku

  • Sos pieczarkowy:
  • 300 g pieczarek

  • 1 cebula (średniej wielkości)

  • 2 łyżki masła

  • 200 ml śmietanki 30%

  • 1 łyżka mąki pszennej

  • 200 ml bulionu warzywnego lub przyprawa bulionowa w kostce

  • Sól, pieprz do smaku

  • Świeża natka pietruszki (do dekoracji)

Sposób wykonania

  • Przygotowanie ziemniaków:
  • Obierz ziemniaki, ugotuj je w osolonej wodzie do miękkości.
  • Odcedź i pozostaw do ostygnięcia.
  • Przeciśnij ziemniaki przez praskę lub dokładnie ugnieć, aby uzyskać gładką masę.
  • Formowanie klusek:
  • Podziel ziemniaki na cztery równe części. Jedną część wyjmij, a w jej miejsce wsyp mąkę ziemniaczaną.
  • Wymieszaj ziemniaki z mąką i szczyptą soli, aż masa stanie się jednolita.
  • Uformuj kuleczki wielkości orzecha włoskiego i w każdej zrób wgłębienie palcem.
  • Gotowanie:
  • Zagotuj wodę w dużym garnku, dodaj odrobinę soli.
  • Wrzuć kluski na wrzątek i gotuj, aż wypłyną na powierzchnię. Gotuj jeszcze przez około 2 minuty.
  • Przygotowanie pieczarek:
  • Oczyść pieczarki i pokrój je w cienkie plasterki.
  • Posiekaj cebulę w drobną kostkę.
  • Smażenie:
  • Na patelni roztop masło, dodaj cebulę i smaż na złoty kolor.
  • Dodaj pieczarki i smaż, aż odparuje nadmiar wody (około 5 minut).
  • Przygotowanie sosu:
  • Posyp pieczarki mąką, wymieszaj.
  • Wlej bulion warzywny lub podlej wodą i dodaj przyprawę bulionową, gotuj na średnim ogniu przez 5 minut, mieszając od czasu do czasu.
  • Dodaj śmietankę, dopraw solą i pieprzem do smaku. Gotuj, aż sos zgęstnieje.
  • Dekoracja:
  • Posyp sos drobno posiekaną natką pietruszki.

Wskazówki

  • Ziemniaki: Wybierz mączyste odmiany ziemniaków, które najlepiej nadają się na kluski (np. odmiany typu C).
  • Sos: Jeśli lubisz intensywniejszy smak, dodaj do sosu szczyptę gałki muszkatołowej lub odrobinę białego wina.
  • Przechowywanie: Kluski można zamrozić – wystarczy ułożyć je na tacy w jednej warstwie, a po zamrożeniu przełożyć do woreczków.
  • Kluski śląskie możesz odgrzać na patelni

 

Inny przepis: kopytka ziemniaczane-polecam

kluski śląskie w sosie pieczarkowym

Domowe kluski śląskie z sosem pieczarkowym to doskonałe danie na rodzinny obiad. Ich delikatna konsystencja w połączeniu z kremowym sosem tworzy harmonię smaku, którą uwielbiają zarówno dorośli, jak i dzieci. Łatwe w przygotowaniu, a jednocześnie eleganckie, kluski śląskie idealnie wpisują się w klimat polskich tradycji kulinarnych.

Domowe Kluski Śląskie z Sosem Pieczarkowym – smak dzieciństwa i ciepło rodzinnego domu

Jeśli miałabym wskazać jedno danie, które najlepiej oddaje smak mojego dzieciństwa i niedzielnych obiadów w rodzinnym domu – bez wahania powiedziałabym: kluski śląskie. Te miękkie, delikatne, ziemniaczane kulki z charakterystycznym wgłębieniem zawsze pojawiały się na stole w najważniejszych chwilach. Czasem towarzyszyła im rolada i modra kapusta, innym razem aromatyczny sos pieczarkowy, który mama robiła na gęsto, z nutą słodkiej śmietanki. Dziś dzielę się z Wami moją wersją – prostą, klasyczną, ale dopieszczoną przez lata praktyki i rodzinnych wspomnień.

Gotowanie dla mnie to nie tylko składniki i proporcje, to przede wszystkim emocje. Zwykły ziemniak potrafi wzruszyć, jeśli tylko kojarzy się z czymś więcej niż codziennym obiadem. Moje kluski to takie małe kapsuły czasu – ich smak przenosi mnie do kuchni babci, gdzie zawsze pachniało podsmażoną cebulką, ciastem drożdżowym i… czasem. Tym, którego dziś tak bardzo brakuje.

Zacznijmy od podstaw: ziemniaki. Nie byle jakie – muszą być mączyste, najlepiej z późnych zbiorów. Gotuję je dzień wcześniej, żeby dokładnie wystygły i się „związały”. To ważne, bo tylko wtedy kluski wychodzą miękkie, ale zwarte, nie rozpadają się w gotowaniu. Moja babcia zawsze mówiła, że kluski nie lubią pośpiechu – i coś w tym jest. Trzeba im dać czas, ciepło rąk i trochę serca. Wtedy odwdzięczą się idealną konsystencją.

Formowanie klusek to rytuał, który zawsze mnie uspokaja. Odmierzanie części ziemniaków, dosypywanie mąki ziemniaczanej (zawsze „na czwartą część”), mieszanie, ugniatanie, a potem turlanie kuleczek, każda z charakterystycznym dołkiem po kciuku. Moja córka uwielbia to robić ze mną – i wiem, że pewnego dnia to ona będzie te kluski robić dla swoich dzieci.

Ale co z sosem? O, tutaj zaczyna się poezja. Cebulka musi się zeszklić, ale nie przypalić. Pieczarki – najlepiej świeże, jędrne, pokrojone w cienkie plasterki – potrzebują chwili, żeby oddać swój aromat. Kiedy odparują wodę, wchodzi aksamitna śmietanka, która łączy wszystko w jedno kremowe objęcie. Jeśli mam pod ręką, dodaję odrobinę bulionu – warzywnego lub grzybowego – żeby sos nabrał głębi. I doprawiam. Pieprz, sól, czasem majeranek albo gałka muszkatołowa. A na koniec świeża natka pietruszki – dla koloru, zapachu i tego świeżego akcentu, który równoważy całość.

Ten przepis na kluski śląskie ma w sobie coś więcej niż tylko smak. Jest czułością. Jest wspomnieniem babcinej kuchni, gdzie wszystko działo się „na oko” i „na czuja”. Jest rytmem niedzielnego popołudnia, kiedy rodzina zbiera się przy stole, rozmawia, śmieje i zajada bez pośpiechu. Kluski śląskie z sosem pieczarkowym to danie, które nie potrzebuje fajerwerków – bo same w sobie są pełne smaku, tradycji i miłości.

Wiem, że dla wielu osób kluski śląskie wydają się skomplikowane – bo „coś może się nie udać”. Ale chcę Was zachęcić: spróbujcie. Nawet jeśli pierwsza partia wyjdzie nieidealna, z każdą kolejną będzie coraz lepiej. A potem – obiecuję – będziecie je robić z zamkniętymi oczami, z uśmiechem i dumą. Bo to naprawdę jedno z tych dań, które warto mieć w swoim kulinarnym repertuarze.

Na koniec zdradzę Wam jeszcze jeden sekret – kluski, które zostaną z obiadu, świetnie smakują podsmażone na złoto na patelni. To taka moja guilty pleasure z poniedziałkowego lunchu. Do tego łyżka śmietany albo resztka sosu z lodówki i jestem w niebie.

Mam nadzieję, że spróbujecie tego przepisu – i że wniesie do Waszej kuchni choć odrobinę ciepła i wspomnień, które dla mnie są tak bezcenne. A jeśli podacie go komuś, kogo kochacie – jestem pewna, że ta miłość będzie smakowała jeszcze lepiej.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *