Pierożki gyoza
Domowe pierożki gyoza z nadzieniem wieprzowym i warzywami
Pierożki gyoza to japoński klasyk, który zdobył serca smakoszy na całym świecie. Cienkie ciasto wypełnione aromatycznym nadzieniem z mięsa wieprzowego, kapusty i przypraw, najpierw smażone, a następnie gotowane na parze.
Pierożki gyoza
Course: Dania główne, Przekąski4
osób1
hour10
minutesDoskonałe jako przekąska, danie główne lub przystawka.
Składniki
- Na ciasto:
200 g mąki pszennej
120 ml gorącej wody
Szczypta soli
- Na nadzienie:
300 g mielonej wieprzowiny
1 szklanka drobno posiekanej kapusty pekińskiej
2 cebule dymki, drobno posiekane
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
1 łyżka startego imbiru
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka oleju sezamowego
Szczypta soli i pieprzu
- Dodatki:
Olej do smażenia
Sos sojowy do podania
Ocet ryżowy (opcjonalnie)
Sposób wykonania
- Przygotowanie ciasta
- Do miski wsyp mąkę i sól.
- Powoli dodawaj gorącą wodę, mieszając drewnianą łyżką.
- Gdy ciasto zacznie się formować, przełóż je na stolnicę i wyrabiaj przez około 8-10 minut, aż stanie się gładkie i elastyczne.
- Zawiń w folię spożywczą i odstaw na 30 minut.
- Przygotowanie nadzienia
- W dużej misce wymieszaj mieloną wieprzowinę, posiekaną kapustę, dymkę, czosnek i imbir.
- Dodaj sos sojowy, olej sezamowy oraz sól i pieprz.
- Dokładnie wymieszaj, aż składniki się połączą.
- Formowanie pierożków
- Podziel ciasto na dwie części.
- Każdą z nich rozwałkuj na cienki placek i wytnij kółka o średnicy około 8 cm.
- Na środek każdego kółka nałóż łyżeczkę nadzienia.
- Złóż pierożek na pół i dokładnie zlep brzegi, formując charakterystyczne fałdki.
- Smażenie i gotowanie na parze
- Na dużej patelni rozgrzej odrobinę oleju.
- Ułuż pierożki płaską stroną do dołu i smaż, aż spód stanie się złocistobrązowy (około 2-3 minut).
- Wlej 100 ml wody, przykryj pokrywką i gotuj na parze przez kolejne 5 minut, aż ciasto będzie miękkie.
- Podanie
- Przełóż pierożki na talerz.
- Podawaj gorące z sosem sojowym lub sosem na bazie octu ryżowego.
Pierożki gyoza
Domowe pierożki gyoza to prawdziwa uczta dla miłośników kuchni azjatyckiej. Delikatne ciasto skrywające aromatyczne nadzienie z mięsa i warzyw to idealna propozycja na rodzinny obiad lub spotkanie z przyjaciółmi. Dzięki połączeniu smażenia i gotowania na parze uzyskują wyjątkową teksturę – chrupiące od spodu, a jednocześnie miękkie i soczyste w środku.
Sprawdź też pierożki pieczone z warzywnym farszem






Azjatycki Comfort Food na Twoim Stole: Gyoza – Chrupiące Złoto i Soczysta Tajemnica Farszu! (1000 słów)
Hej Kochani!
Przyznajcie się, ile razy marzyliście o autentycznej, azjatyckiej uczcie, siedząc w domowym zaciszu? Ja tak mam non stop! Szczególnie, gdy za oknem robi się szaro, a ja potrzebuję czegoś, co otuli duszę i rozgrzeje podniebienie. Dziś zabieram Was w kulinarną podróż prosto do Japonii, do świata magicznych pierożków gyoza. Nie są to zwykłe pierogi! To małe, chrupiące dzieła sztuki, które po usmażeniu na złoty kolor i idealnym ugotowaniu na parze, stają się esencją comfort food. Zapomnijcie o jedzeniu na wynos, bo ten przepis to absolutny game changer w Waszej kuchni!
Opowieść o Gyoza – Małe Cudo z Wielką Historią
Gyoza, choć dziś kojarzone głównie z Japonią, ma swoje korzenie w Chinach (gdzie znane są jako jiaozi). Japońscy żołnierze przywieźli ten pomysł po II wojnie światowej i… zakochali się. Japończycy zmodyfikowali jednak przepis, sprawiając, że gyoza stały się cieńsze, bardziej delikatne i – co kluczowe – przede wszystkim smażone od spodu, a dopiero potem gotowane na parze. To właśnie ten duet tekstur – chrupiący spód i jedwabiste, miękkie ciasto – definiuje idealną gyoza.
Dla mnie, domowe gyoza to kwintesencja uważności w gotowaniu. Wymagają cierpliwości, ale każda złożona fałdka to obietnica czystej, smakowej radości. To ten typ dania, do którego zasiadam z kubkiem herbaty, relaksującą muzyką i po prostu… jestem. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim absolutnie dopracowanym przepisem na gyoza z klasycznym, wieprzowo-warzywnym nadzieniem, które jest soczyste, aromatyczne i pełne umami!
Serce Gyoza – Idealny Farsz (Krok 2)
Zacznijmy od prawdziwej gwiazdy programu – nadzienia. To ono sprawia, że pierożek, zaraz po chrupiącym „kapeluszu” (czyli złotym spodzie), jest tak uzależniający. Klucz do sukcesu? Balans i jakość składników.
Patrzę na moją dużą, metalową misę. Jest już w niej 300 gramów dobrej jakości mielonej wieprzowiny. Niech nie będzie zbyt chuda, ten mały procent tłuszczu jest nośnikiem smaku i soczystości!
Do mięsa wędruje drobno posiekana, lekko chrupiąca kapusta pekińska oraz poszatkowana dymka. Zawsze używam białych i zielonych części dymki – dzięki temu mam ostrzejszy, cebulowy posmak oraz delikatną słodycz.
I teraz, uwaga, wchodzimy na poziom umami! Do misy trafia świeżo starty, pachnący imbir i przeciśnięty przez praskę, intensywny czosnek. To jest ten duet, który sprawia, że Azja rozkwita w naszej kuchni! Te aromaty są tak esencjonalne, że natychmiast przenoszą mnie do małych, tętniących życiem uliczek.
Ale magia dzieje się, gdy do akcji wkraczają płynne przyprawy! Wlewam sos sojowy (pamiętajcie, dobrej jakości, naturalnie warzony!) i moją tajną broń: olej sezamowy. Ten ostatni, orzechowy i intensywny, jest jak pieczęć na smaku. Już po samym zapachu wiem, że to będzie hit. Na koniec szczypta soli i świeżo mielonego pieprzu.
Mieszanie! To jest ważny moment. Mieszam energicznie, ale dokładnie, najlepiej rękami, aż farsz stanie się zwięzły, gładki i lekko kleisty. Ma być jednolitą masą, w której wszystkie smaki się połączyły. Sos sojowy i olej sezamowy nadają mu pięknego, ciemniejszego, głębokiego koloru i gwarantują, że będzie soczysty w środku (dokładnie taki, jakiego chcemy na przekroju!). To jest ten idealny farsz, który sprawi, że zapomnicie o pierożkach kupowanych w sklepie. Odstawiamy go na bok, by smaki się przegryzły – niech odpoczywa, podczas gdy my zajmiemy się ciastem.
Ciasto to Podstawa (Krok 1)
Wiem, że ciasto na pierogi to dla wielu wyzwanie, ale na gyoza jest zaskakująco proste. Potrzebujesz tylko mąki, gorącej wody i szczypty soli. Gorąca woda to trik, który sprawia, że ciasto jest bardziej elastyczne i łatwiejsze w rozwałkowaniu na ultra-cienkie płaty – a to klucz do delikatnej gyozy. Wyrabiam je 8-10 minut, aż będzie gładkie jak aksamit. Nie spieszcie się, to jak medytacja! Odpocznie 30 minut, i będzie idealne.
Magia Fałdowania (Krok 3)
Rozwałkowanie i wycinanie kółek to moment, w którym możecie użyć wykrawaczki lub szklanki. Ale prawdziwa zabawa zaczyna się przy fałdowaniu!
Nakładam łyżeczkę nadzienia na środek. Nie za dużo, żeby nadzienie nie uciekło! Składam pierożek na pół i zaczynam lepić. Jedna strona jest gładka, a na drugiej, górnej, tworzę małe, estetyczne fałdki, dociskając palcami. To jest ten element, który świadczy o naszej dbałości o szczegóły! Jeśli chcecie, możecie po prostu je zlepić, ale fałdki to tradycja i… po prostu pięknie wyglądają!
Sekrety Perfekcyjnego Smażenia (Krok 4)
Dotarliśmy do punktu kulminacyjnego – obróbki cieplnej! Pamiętajcie: gyoza to technika smażono-parowania.
Rozgrzewam patelnię (najlepiej nieprzywierającą) z odrobiną oleju. Układam pierożki płaską, „stojącą” stroną w dół. Smażę 2-3 minuty, bez ruszania! Chcę, aby spód stał się intensywnie złocistobrązowy i maksymalnie chrupiący. To jest ten kontrast, o który nam chodzi!
Gdy spód jest już idealny (o ten złocisty kolor, ah!), wlewam około 100 ml wody. Syczy! Szybko przykrywam patelnię pokrywką. Teraz woda zamieni się w parę, która ugotuje ciasto i soczysty farsz w środku. Trwa to około 5 minut. Woda ma odparować, a ciasto ma być miękkie, elastyczne, a spód… crunchy!
Podanie i Zanurzenie (Krok 5)
Podaję je natychmiast, gorące. Najlepiej smakują zanurzone w prostym, ale idealnym sosie: sos sojowy z odrobiną octu ryżowego. Kwaśno-słony duet idealnie przełamuje bogactwo wieprzowego farszu.
Pamiętajcie, że to danie to idealny projekt na weekend. Możecie przygotować więcej farszu i pierożków, a potem je zamrozić. Macie wtedy azjatycki comfort food na zawołanie!
A teraz, nie ma co pisać – idźcie do kuchni! Stwórzcie własne, perfekcyjne gyoza i dajcie mi znać, jak Wam smakowały! Czekam na Wasze zdjęcia!

Jeden komentarz